Okiem mundurowych, bez ściemy!

Kiedyś nasz kumpel poznał na szkoleniu, w którym brali udział przedstawiciele różnych „firm” człowieka, który podobno jest pierwowzorem jednego z bohaterów książek V. Severskiego. Napisaliśmy „podobno”, bo nigdy nie weryfikowaliśmy tego u autora. W każdym razie, tamtego dnia nasz ziomek usłyszał mały żarcik. „Wiecie dlaczego w książce M-Irek to dwie, różne osoby, a nie jedna – Mirek? Bo…

Jeśli wierzysz w to, co robimy możesz wesprzeć naszą „pakę” wykupując subskrypcję do cotygodniowych felietonów, w których komentujemy wydarzenia bieżące. Otrzymasz wtedy dostęp do tego tekstu, a także do archiwum wcześniejszych felietonów.

Zaloguj Dołącz
Back To Top