Jak wygląda rekrutacja do Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego?

Jak wygląda rekrutacja do wywiadu

Inspiracją do powstania tego tekstu była dyskusja jaką toczyliśmy na imprezie u kolegi. Jego żona właśnie skończyła czytać jedną z powieści V. Severskiego, a sam znajomy był po lekturze rozmowy z autorem, w którym były oficer wywiadu wyrażał szereg wątpliwości, co do prawidłowego funkcjonowania tej formacji. Z jednej strony mieliśmy więc wizerunek „szpiega”, jaki został w ostatnich latach wykreowany pod wpływem sukcesu książek związanych z tą tematyką.

Z drugiej zaś „realia” przedstawiane przez byłych funkcjonariuszy w rozmowach bezpośrednich. Zaczęliśmy się zastanawiać jak naprawdę funkcjonuje w Polsce wywiad? Czy jest możliwe, aby praca w tej instytucji, aż tak bardzo odróżniała się od sytuacji w innych „firmach”? Lata doświadczenia w sektorze bezpieczeństwa sprawiały, że ciężko nam było w to uwierzyć.

Dlatego zdecydowaliśmy się porozmawiać z kilkoma znajomymi, którzy znają „temat”. Niektórzy z naszych kolegów poznali też oficerów wywiadu podczas misji wojskowych. Okazało się ponadto, że sami pracownicy AW opowiadają o pracy i rekrutacji podczas spotkań ze studentami. Przeanalizowaliśmy dodatkowo wiele informacji dostępnych na temat wywiadu w źródłach otwartych.

Do wszystkiego podchodziliśmy jednak z pozycji osób znających kulisy pracy w „mundurówce”. Podobnie jak miało to miejsce w tekstach dotyczących rekrutacji do ABW, CBŚP, i CPKP „BOA”, chcieliśmy Wam zaprezentować możliwie jak najbardziej obiektywny obraz pracy i rekrutacji do AW i SWW. Oddzielić fakty od mitów. Jeśli macie do nas dodatkowe pytania, wpadnijcie też na jedno z organizowanych przez nas spotkań. Szczegóły tutaj.

Skrzywiony obraz pracy oficera wywiadu

Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu Wojskowego stanowią jedne z najbardziej tajemniczych formacji w systemie służb specjalnych RP. W ostatnich latach ich byli funkcjonariusze wydali jednak kilka książek, które spotęgowały zjawisko powstawania mitów związanych z pracą oficerów wywiadu. Tym bardziej, że sposób prowadzenia narracji w wielu publikacjach pozwala czytelnikowi utożsamiać głównego bohatera z autorem. Sprawę komplikuje również to, że byli funkcjonariusze przyznają, że zawarli w swoich historiach liczne nawiązania do prawdziwych postaci oraz zdarzeń.

W pisaniu książek nie ma nic złego. Co więcej, należy docenić sukces odniesiony m.in. przez V. Severskiego. Ilość sprzedanych egzemplarzy jest najlepszym dowodem na to, że odbiorcy lubią i doceniają jego twórczość. Przyczynia się ona również do kształtowania pozytywnego wizerunku formacji, z której wywodzi się autor.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy po pierwsze, do służby zgłaszają się osoby zakładające, że praca w wywiadzie wygląda tak, jak we wspomnianych publikacjach. Po drugie, gdy służby pozbawione są właściwych mechanizmów nadzoru oraz ewaluacji wyników ich pracy. Po trzecie, gdy wspomniane instytucje tkwią w swego rodzaju bańce informacyjnej, nie dostrzegając tego, że rozwijający się świat im „ucieka”.

W takim przypadku mity mieszają się z faktami. Rozdźwięk pomiędzy PR, a rzeczywistym „produktem” staje się zbyt duży. Na zewnątrz wszystko wygląda świetnie. Nasi rozmówcy twierdzą jednak, że „wewnątrz firmy” ideały często zaliczają brutalne zderzenie z szarą rzeczywistością. Na to nakłada się trwający we wszystkich służbach bezustanny wyścig o jak najlepsze „ustawienie się” względem aktualnej sytuacji polityczno-kadrowej. Konsekwencją jest to, że efekty pracy przestają mieć znaczenie priorytetowe.

Wszystko to ma miejsce w sytuacji gdy zapewnienie RP bezpieczeństwa w obliczu wyzwań jakie niesie za sobą jej położenie geopolityczne wymaga posiadania wywiadu, który rzeczywiście, a nie tylko w sferze deklaratywnej, należałby do światowej czołówki. Taki stan rzeczy nie jest oczywiście winą V. Severskiego, a wiele z powyższego opisu można roztoczyć także na pozostałe służby.

Książki byłych „specjalsów”, również zawierają w sobie pewien „ładunek marketingowy”. Jednak po przeprowadzeniu wielu rozmów ze znajomymi, a także opierając się na własnych doświadczeniach, mamy wrażenie, że w innych formacjach przepaść pomiędzy wizerunkiem, a realiami nie jest aż tak drastyczna. Być może wynika to po części z aury tajemniczości i sensacji jaka zawsze otaczała szpiegów?

Jak wygląda praca w wywiadzie?

Polski wywiad to nie wywiad amerykański, izraelski, czy rosyjski. Nasi funkcjonariusze zajmują się przede wszystkim pozyskiwaniem informacji. Nie ścigają po całym świecie terrorystów, nie posiadają komórki zajmującej się „likwidacją”, ani nie prowadzą akcji dywersyjnych. Przeciętny oficer operacyjny nie umie się nawet posługiwać bronią palną na przyzwoitym poziomie, nie mówiąc już o znajomości „tajnych” technik walki wręcz.

Głównym zadaniem funkcjonariusza jest spotykanie się z ciekawymi rozmówcami w restauracjach w Polsce i za granicą. W przeciwieństwie do operacji opisywanych w książkach regułą jest, że odbywa się to w tak bezpiecznym miejscu jak tylko się da. Jest bardzo mała szansa, że w trakcie kariery funkcjonariusz zetknie się z sytuacją, której towarzyszyłoby większe ryzyko. Niechętni do jego podejmowania są również przełożeni.

Pamiętać należy jednak, że największą częścią pracy funkcjonariusza są tzw. „kwity” – pisanie raportów, notatek, uzupełnianie rozliczeń i udzielanie odpowiedzi na pisma. Ten aspekt służby potwierdzają nawet sami rekruterzy wysyłani przez wywiad na uczelnie. Każdy wyjazd to masa papierkowej roboty, w związku z czym nie ma ich przesadnie dużo, a tempo pracy jest dalekie od tego, które można zaobserwować w książkach i filmach.

W przeciwieństwie do wykreowanego w ten sposób obrazu, polskie służby specjalne są przede wszystkim „urzędami państwowymi”. Nie ma tam dziesiątków ekranów, na których monitorowana jest sytuacja na całym świecie przez 24 godziny na dobę. Za to podobnie jak w wojsku, po 15:30 budynki przy Al. Niepodległości i ul. Miłobędzkiej po prostu pustoszeją i nie za wiele można w nich „załatwić”.

Zarówno w wywiadzie cywilnym (Agencja Wywiadu) jak i wojskowym (Służba Wywiadu Wojskowego), największy nacisk położony jest na stosunki międzynarodowe. Funkcjonariusz, który nie zna dobrze specyfiki kraju, którym się zajmuje, oraz nie orientuje się w relacjach między państwami nigdy nie będzie dobrze wykonywał swoich zadań.

„Prasówka” oraz lektura książek z dziedziny geopolityki jest dla wywiadowcy tym samym, czym trening strzelecki i „paka” dla operatora JW GROM, czy CPKP „BOA”. Nie oznacza to, że osoba słabo orientująca się w sytuacji międzynarodowej nie zostanie przyjęta do AW lub SWW. Wymagania początkowe ulegają bowiem w ostatnich latach systematycznemu obniżaniu.

Rozważając udział w rekrutacji do wywiadu, należy się ponadto nastawić na podobny charakter pracy, jak ma to miejsce w pozostałych obszarach „mundurówki”. Funkcjonariusz egzystuje w ramach skostniałej struktury, której logika działania może się przynajmniej czasem wydawać wątpliwa i gdzie od oficera oczekuje się przede wszystkim posłuszeństwa.

Negatywnym aspektem pracy w AW i SWW jest również istnienie tam „układów” rodzinno-towarzysko-politycznych (oraz wiążących się z tym wojenek). Takie rzeczy mają miejsce również w innych „firmach”, lecz wśród wywiadowców odbywa się to w bardziej specyficzny „zakulisowy” sposób. Przykładem tego jest chociażby ten tekst, w którym wyraźnie widać, że jedna grupka po prostu „donosi” dziennikarzom na drugą, w ramach wewnętrznej wojenki.

Czytając uważnie książki V. Severskiego dostrzeżemy ponadto, że pochwala on np. nepotyzm, co zresztą potwierdza w udzielanych wywiadach. Przygotujcie się więc na to, że „odkryjecie” w wywiadzie znacznie większą sieć powiązań rodzinnych niż ma to miejsce w „korpo”. Zastanówcie się jednak, ile osób posiada na tyle silną wolę, aby zatrudniając w danym pionie „połowę” swojej rodziny być zdolnym do ułożenia jego struktury zgodnie z interesami RP, a nie krewnych? Czy spółki skarbu państwa, w których również funkcjonuje nepotyzm i klientelizm działają sprawnie?

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło więc, że wywiad to odpowiednie miejsce dla osób, które pasjonują się światem, szukają przygód, myślą nieszablonowo i nie wyobrażają sobie spędzenia całej zawodowej kariery „za biurkiem”. Tymczasem jest z reguły na odwrót. To właśnie powtarzalna praca biurowa stanowi podstawę codziennej aktywności każdego funkcjonariusza. Poza pobytem na placówce, czas spędzony za granicą jest jedynie małym wycinkiem pracy.

Gdyby więc James Bond przeszedł rekrutację do AW lub SWW, na 99% albo sam by zrezygnował ze służby, albo zostałby z niej szybko zwolniony (lub w najlepszym wypadku zesłany do archiwum). Osoba o choćby zbliżonej charakterystyce nie przystaje po prostu do charakteru pracy i kultury organizacyjnej panującej w polskim wywiadzie. To także przyznają między wierszami rekruterzy wywiadu.

Zalety pracy w wywiadzie

Naszym zdaniem, bohaterowie popularnych w Polsce książek szpiegowskich są raczej częściowym odzwierciedleniem marzeń o tym, jak autorzy chcieliby, aby wyglądała praca oficera wywiadu, a nie tego jak jest w rzeczywistości. Służba w tej formacji nie jest jednak pozbawiona zalet. Do najważniejszych z nich należą prawdopodobnie:

  • Szerokie możliwości nauki języków obcych.
  • Wyjazdy zagraniczne. Wywiad stwarza możliwość kilkuletniego pobytu „na placówce”. Jest to bardzo atrakcyjna opcja pod względem finansowym oraz okazja do poznania kultury danego kraju. W takim wypadku jednak, praca oficera w znacznej mierze przypomina pracę dyplomaty.
  • Atrakcyjne wynagrodzenie, szczególnie w zestawieniu z ilością pracy i płacami oferowanymi „na rynku” i w innych służbach.
  • Możliwość ukończenia kursu oficerskiego.
  • Stabilność zatrudnienia i bogaty „socjal”.
  • „Spokój” i mała intensywność pracy. Harmonogram pracy oficera jest na ogół mało stresujący. Pisaliśmy o tym przy okazji rekrutacji do ABW. Jest czas na spokojne zrobienie sobie rano kawy, pogaduszki ze znajomymi i przeczytanie wiadomości ze świata. Jeśli preferujecie jednak w to miejsce „siłkę”,lepszym miejsce będą dla Was Wojska Specjalne 😉
  • Możliwość poznania interesujących ludzi i doskonalenia umiejętności interpersonalnych.
Jak wygląda rekrutacja do wywiadu
Praca w polskim wywiadzie znacząco odbiega od obrazu prezentowanego w książkach i serialach obrazujących pracę oficerów polskiego wywiadu.

Różnice pomiędzy pracą w wywiadzie cywilnym i wojskowym

Z przeprowadzonych przez nas rozmów wynika, że praca w Agencji Wywiadu nie różni się na co dzień znacząco od tej w Służbie Wywiadu Wojskowego. Częściowo wynika to również z faktu, że druga z wymienionych formacji zatraciła swój militarny charakter. Warunki funkcjonowania są w większym stopniu uzależnione od zmian w kierownictwie i przełożonego, z którym będzie się miało okazję współpracować.

Raz bywa lepiej w pierwszej z wymienionych służb, a innym razem w drugiej. W obydwu instytucjach bywają jednak okresy kiedy to większość dnia mija na piciu kawy, a wyjazd służbowy do Gdańska stanowi poważne „wyzwanie operacyjne”. Wydaje się jednak, że obecnie nieco lepsza sytuacja panuje w wywiadzie cywilnym, którego kierownictwo jest oceniane przez naszych rozmówców nieco korzystniej niż to u „zielonych”.

W SWW istnieje duże rozgoryczenie „desantem” funkcjonariuszy wywodzących się z ABW, którzy stanowią odrębną „ekipę” i zdają się mieć inne spojrzenie na pracę wojskowych szpiegów. Niektórzy z nich, w żartach, wyrażają nawet obawę o to, czy aby bieżąca sytuacja w „firmie” nie jest efektem celowej obstrukcji. Nadal jednak SWW jest służbą o zabarwieniu wojskowym.

W związku z tym, w trakcie szkolenia oraz służby należy się spodziewać większej styczności z tematami związanymi z potencjałem militarnym danego państwa, czy ewentualnymi kierunkami ataku na Polski Kontyngent Wojskowy. Z kolei w AW stawiają raczej na krajobraz polityczny. My lubimy wojsko i taka tematyka by nam odpowiadała, lecz jeśli fascynuje Was np. sytuacja wewnętrzna w państwa bałtyckich, to pewnie lepszym wyborem będzie wywiad cywilny.

Dodatkowo, SWW partycypuje w misjach zagranicznych w ramach polskich kontyngentów wojskowych, co stwarza możliwości przeżycia ciekawego wyjazdu. Jest ponadto formacją mniejszą, w większym stopniu nasyconą żołnierzami. Sprawia to, że panująca atmosfera jest nieco bardziej formalna.

Nie są to jednak sztywne reguły, gdyż jak już wspominaliśmy kadry polskich służb specjalnych podlegają okresowemu mieszaniu się. Ludzie z SWW przechodzą do AW i na odwrót. Wpływa to na kształt danej formacji w określonym momencie.

Wywiad cywilny cechuje dużo większa otwartość i inicjatywa w podejmowaniu działań rekrutacyjnych. Od pewnego czasu w sieci dostępny jest zrealizowany z rozmachem klip reklamowy AW, a jej oficerów można spotkać na targach pracy, oraz na specjalnych spotkaniach organizowanych dla studentów wybranych kierunków studiów (w ostatnim czasie znacznej intensyfikacji uległa współpraca m.in. z Wojskową Akademią Techniczną).

Warto zwrócić również uwagę na niedawną inicjatywę – konkurs CTF „TIME TO HACK” organizowany przez Agencję Wywiadu, w którym za zajęcie pierwszego miejsca przewidziano nagrodę w wysokości 5000 zł oraz puchar Szefa Agencji Wywiadu.

Radzimy jednak przyjmować informacje podawane przez rekruterów z odpowiednią dawką krytycyzmu i zrozumienia wynikającego z tego, że ich premia zależy od tego, ilu kandydatów przyciągną do pracy 😉 I znowu, nie jest to „fenomen” znany jedynie w wywiadzie. W ostatnim czasie sporym „naciąganiem” rzeczywistości odznaczają się chociażby rekruterzy w Policji.

Kogo potrzebuje wywiad?

Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu Wojskowego poszukują czterech rodzajów funkcjonariuszy:

  • Pracowników operacyjnych, czyli osób zajmujących się na co dzień tzw. HUMINT – pozyskiwaniem informacji ze źródeł osobowych.
  • Analityków odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji pozyskiwanych przez oficerów operacyjnych od źródeł. Tworzone na ich podstawie analizy i notatki trafiają następnie m.in. do kadry dowódczej wojska, poszczególnych ministerstw, KPRM, czy Prezydenta RP.
  • Pracowników technicznych, którzy odpowiadają za pozyskiwanie informacji za pomocą środków technicznych, takich jak np. SIGINT.
  • Pracowników wsparcia, czyli osób zatrudnionych w komórkach administracyjnych, finansowych, prawnych, logistycznych, czy odpowiedzialnych za ochronę obiektów.

Generalnie, aby dołączyć do grona pracowników znajdujących się w pierwszych trzech grupach należy zaliczyć tzw. kurs oficerski. Istotnym mankamentem jest to, że wywiad nie oferuje zróżnicowanego przeszkolenia w zależności od tego, czy funkcjonariusz ma się później zajmować HUMINT-em, SIGINT-em, czy techniką wywiadowczą. Każdy kończy ten sam kurs, który uwieńczony jest mianowaniem na pierwszy stopień oficerski.

Dopiero potem, oficer może ewentualne występować z wnioskami o dalsze szkolenia. W przypadku pracowników operacyjnych są to głównie kursy językowe. Z kolei analitycy często wybierają studia podyplomowe. Natomiast osoby trafiające do pionów technicznych kończą m.in. „bootcampy” dla programistów. Sam model szkolenia należy uznać za przestarzały i oparty w dużej mierze na „wkuwaniu”. Niemniej jednak kursy oficerskie w AW i SWW są zdecydowanie najlepszymi i najdłuższymi szkoleniami bazowym, jakie można ukończyć w polskich służbach specjalnych.

Niezależnie od docelowego przeznaczenia, każdy z kandydatów do pracy w wywiadzie musi też spełnić wymogi formalne. Są to:

  • Posiadanie polskiego obywatelstwa (co ważne – nie „jedynie” polskiego) i pełni praw publicznych.
  • Wykazywanie się nieskazitelną postawą moralną, obywatelską i patriotyczną.
  • Dawanie rękojmi zachowania tajemnicy.
  • Posiadanie co najmniej wykształcenia średniego lub średniego branżowego.
  • Odznaczanie się odpowiednimi predyspozycjami do służby w formacjach uzbrojonych (umiejętność przestrzegania dyscypliny służbowej).

Dodatkowo, osoby chcące pracować jako oficerowie operacyjni, techniczni lub analitycy muszą posiadać wyższe wykształcenie, aby móc zostać zakwalifikowanym na kurs oficerski. W przeciwnym wypadku mogą oni pełnić jedynie funkcje pomocnicze. Rozmaite wyjątki od ogólnych zasad rekrutacji czynione są czasem w służbach dla osób posiadających bardzo rzadkie kwalifikacje, szczególnie techniczne.

Czy nadajecie się do pracy w wywiadzie?

Piszecie do nas czasem z pytaniami typu „służyłem/pracowałem x lat w…, skończyłem uczelnię y. Czy mam szansę dostać się do służby Z?”. Odpowiadamy: więcej wiary we własne umiejętności! Faktyczne kadry wywiadu nie mają wiele wspólnego z kreowanym w książkach i filmach wizerunkiem. Funkcjonariusze to tacy sami ludzie jak Wy.

Jeśli posiadacie wykształcenie wyższe, przeciętną znajomość jednego języka, odpowiednie predyspozycje psycho-fizyczne, oraz nie zrobiliście w życiu niczego, co mogłoby zostać w przyszłości wykorzystane przeciwko Wam lub świadczyć o tym, że nie dajecie gwarancji zachowania tajemnicy państwowej, jest spora szansa że z powodzeniem przejdziecie rekrutację.

Taki wniosek można wysnuć analizując słowa rekruterów odwiedzających uczelnie w poszukiwaniu kandydatów do pracy w AW, którzy zapraszają do wzięcia udziału w rekrutacji praktycznie każdego. Bardo dobra znajomość języków obcych, zwłaszcza angielskiego i rosyjskiego, oraz tych nieco mniej popularnych, a bardziej specjalistycznych jak chiński, czy arabski będzie jednak sporym atutem.

Języki bliskowschodnie okażą się cenne zwłaszcza w SWW, które zabezpiecza polskie wojsko podczas misji zagranicznych. Bezustannie w cenie są ponadto osoby z wykształceniem, bądź doświadczeniem technicznym, zwłaszcza z zakresu informatyki (szczególnie bezpieczeństwa teleinformatycznego).

Prawdą jest też to, że jeśli traktujecie pracę jako obowiązek, cenicie sobie stabilizację i bezpieczeństwo zatrudnienia, oraz nie chcecie w pracy „zmieniać świata”, wywiad
(i generalnie służby specjalne) mogą okazać się dla Was atrakcyjnym pracodawcą. Idealiści mogą niestety przeżyć spore rozczarowanie.

Jak wygląda rekrutacja do AW i SWW?

W przeszłości proces naboru do wywiadu był znacznie bardziej zindywidualizowany i w większym stopniu oparty na rekomendacjach i wyszukiwaniu kandydatów. Obecnie każdy może przesłać swoją aplikację postępując zgodnie ze wskazówkami zawartymi na stronach AW lub SWW.

Pomimo aury tajemniczości, poszczególne etapy rekrutacji można odtworzyć na podstawie odpowiednich ustaw oraz słów przedstawicieli wywiadu, odwiedzających uczelnie wyższe. Pomimo zapewnień tych ostatnich, że rekrutacja trwa do pół roku, nasi rozmówcy twierdzą, że okres ten jest raczej bliższy dwunastu miesiącom, co pokrywa się z sytuacją w ABW. Postępowanie obejmuje:

  • Rozmowę kwalifikacyjną – zaproszenie do tego etapu oznacza, że Wasze CV zainteresowało kadrowców i jesteście na dobrej drodze do dostania się do służby. Warto mieć na względzie, że bardzo wiele aplikacji pozostaje bez jakiegokolwiek odzewu. Sama rozmowa ma zweryfikować oraz uszczegółowić podane informacje, posiadane doświadczenie i kwalifikacje. Inaczej niż w innych miejscach pracy ciężko jest wykazać się doświadczeniem kierunkowym, a „szpiegowanie” sąsiada może okazać się niewystarczające 😉 Pamiętajcie jednak, aby zrobić dobre wrażenie. Wykażcie się podstawową wiedzą z zakresu polskich służb specjalnych oraz bieżących wydarzeń w dziedzinie polityki zagranicznej.
  • Badanie psychologiczne – jego zadaniem jest sprawdzenie Waszej inteligencji i cech charakterologicznych. Znajomy, który orientuje się w temacie rekrutacji twierdzi, że bardzo duży odsetek osób odpada właśnie na tym etapie. Dlatego szczególnie istotnym będzie zachowanie spokoju i zadbanie o wypoczynek w dzień poprzedzający badanie. Należy odpowiadać na pytania zgodnie z prawdą i posiadaną przez Was wiedzą, ponieważ w przeciwnym razie doświadczeni psychologowie mogą dostrzec próby mijania się z prawdą, co automatycznie przekreśli Wasze szanse.
  • Sprawdzenie w ewidencjach, rejestrach i kartotekach – rejestry są wykorzystywane do weryfikacji informacji podanych w kwestionariuszu osobowym oraz życiorysie. Pamiętajcie, aby przed przystąpieniem do naboru zapłacić wszystkie zaległe mandaty i podatki. Osoby mające coś „za uszami” po prostu powinny zrezygnować z ubiegania się o pracę w wywiadzie. Nie chodzi tutaj o okazyjne użycie marihuany, ale raczej o takie rzeczy jak nałogi, przeszłość kryminalna, czy niejasne kontakty.
  • Przeprowadzenie wywiadu w miejscu zamieszkania i rozmowa z osobami polecającymi – informacja o poddawaniu kandydatów tego typu weryfikacji znajduje się nawet na stronie ABW. Nie ma powodów, aby sądzić, że wywiad nie postępuje podobnie. Dlatego pamiętajcie aby wskazać osoby, które mają o Was pozytywne zdanie, lecz jednocześnie nie informować ich o fakcie ubiegania się o pracę w wywiadzie.
  • Przeprowadzenie odpowiedniego postępowania sprawdzającego – jest ono niezbędne do uzyskania koniecznego do podjęcia służby poświadczenia bezpieczeństwa do klauzuli „ściśle tajne”. Wiąże się to z badaniem na wariografie. Przygotujcie się na dosyć szczegółową „spowiedź” z całego życia, która często potrafi ciągnąć się godzinami. Kandydat chcący uzyskać dostęp do informacji wrażliwych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa powinien się z tym liczyć. Jeżeli wiecie, że jest coś, co uniemożliwia Wam podjęcie służby, lepiej będzie jak zaoszczędzicie wszystkim czas i sami zrezygnujecie z dalszej rekrutacji. Pamiętajcie też, aby w dniu badania być wypoczętym, zrelaksowanym i zdrowym. W przeciwnym wypadku reakcje Waszego organizmu mogą być nieczytelne. Z drugiej strony nie przejmujcie się niepotrzebnie drobiazgami, które nie rzutują na Wasz wizerunek jako osoby odpowiedzialnej i zdolnej do zachowania tajemnicy państwowej. Nikt nie jest idealny.
  • Uzyskanie orzeczenia właściwej komisji lekarskiej – zaskakująco trudny etap procedury naboru. Jak powiedział Freud, „nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani”. Wymagania w zakresie stanu zdrowia sytuują się mniej więcej na poziomie tych obowiązujący do zawodowej służby wojskowej. Są jednak znacznie mniej rygorystyczne od wymagań obowiązujących przy rekrutacji do jednostek specjalnych i powietrzno-desantowych. W przypadku niepowodzenia, można najczęściej starać się o powtórzenie części z badań, zwłaszcza tych, których niekorzystny rezultat może być efektem okresowej niedyspozycji (np. badania krwi i moczu). Uważajcie szczególnie na badanie psychologiczne, które poprzedza wydanie orzeczenia komisji lekarskiej – w kilku znanych nam przypadkach okazywało się ono zaskakująco problematyczne lub nawet z niewiadomych przyczyn dyskwalifikujące dla niektórych z kandydatów.
  • Rozmowa z dyrekcją– stają przed nią kandydaci ubiegający się o miejsce na kursie oficerskim. Jest to ostatni etap rekrutacji, charakterystyczny dla służb wywiadowczych. Polega na krótkiej rozmowie z członkami kierownictwa danej instytucji.

Ważnym elementem odróżniającym rekrutację w AW i SWW od tej w ABW jest brak testu sprawnościowego. W codziennej służbie najczęściej wystarcza przygotowanie fizyczne na poziomie przeciętnego pracownika biurowego. Jedyna forma jego weryfikacji ma miejsce w trakcie kursu oficerskiego, o czym wspomina w jednej z rozmów V. Severski. Trzeba wtedy sprostać nieszczególnie trudnym zaliczeniom z WF-u i porannym zaprawom fizycznym.

Nieco „ciężej” mogą mieć kandydaci na oficerów wywiadu wojskowego, którzy w trakcie swojego szkolenia mają okazję doskonalić swoje umiejętności m.in. pod okiem operatorów jednej z polskich jednostek specjalnych. Jest to raczej jednak element uzupełniający kurs. Ponadto, wiąże się on z wielomiesięczną rozłąką z najbliższymi, która jednak w wypadku AW jest nieco krótsza, czego zazdroszczą im kursanci z SWW.

Niemniej jednak, naszym zdaniem ubiegając się o pracę w jakiejkolwiek służbie specjalnej warto jeszcze przed rozpoczęciem kursu „podciągnąć się” z kilku podstawowych ćwiczeń, takich jak: bieganie, wyciskanie na ławce, podciąganie się na drążku, pompki, brzuszki, czy pływanie (w tym również pod wodą). Aczkolwiek, zawsze znajdzie się kilka osób „ściemniających” się od porannego biegania…

Zarobki w Agencji Wywiadu i Służbie Wywiadu Wojskowego

Na podstawie informacji pojawiających się w mediach ogólnopolskich oraz lokalnych, zarobków w wojsku i innych służbach mundurowych, szacujemy że pensje oferowane przez SWW osobom, które ukończyły kurs to około 6200-7000 PLN/miesiąc. Są one na pewno wyższe w przypadku osób wstępujących do służby z wojska, niż z „cywila”, gdyż żołnierzom przysługuje tzw. „mieszkaniówka”.

Z kolei pracując w AW, można prawdopodobnie zarobić na starcie ok. 5200-5700 PLN/miesiąc. Do tego należy doliczyć jednak obowiązujące w „mundurówce” premie, trzynastki i diety, które przysługują pracownikom administracji podczas wyjazdów zagranicznych. Mogą one zwiększać pensje o kolejne 1000-2000 PLN/miesiąc.

Sumując więc wszystko, pensja początkującego oficera wywiadu, który może trafić do służby świeżo po studiach będzie wynosić „na rękę” nie mniej niż 7000 PLN, co należy uznać za bardzo atrakcyjną ofertę. Szczególnie, jeśli weźmie się przy tym pod uwagę następujące czynniki:

  • Wynagrodzenia w innych służbach mundurowych.
  • Pensje na początkowych etapach kariery w innych branżach.
  • Wymagany na co dzień nakład pracy.

Z drugiej strony, relatywnie wysokie wynagrodzenia w AW i SWW można uzasadniać obowiązkiem poddania się procedurze weryfikacyjnej, dostępem do wrażliwych informacji (i odpowiedzialnością spoczywającą na funkcjonariuszu z tego tytułu), oraz koniecznością zaliczenia długotrwałego szkolenia.

Jak w każdej służbie, problemem jest natomiast niskie zróżnicowanie zarobków w zależności od wyników, doświadczenia i umiejętności. Należy się liczyć z tym, że znacząca podwyżka może nastąpić dopiero po kilku latach pracy, gdyż praktycznie jedyna droga ku temu wiedzie poprzez objęcie stanowiska kierowniczego.

W ostatecznym rozrachunku powinniście wziąć pod uwagę fakt, że wbrew temu, co można by wywnioskować po lekturze książek szpiegowskich, praca w polskim wywiadzie może oznaczać twarde zderzenie się z administracyjną rzeczywistością. Nasi rozmówcy twierdzą, że podobnie jak w innych służbach, na korytarzach jednej i drugiej „Firmy” można spotkać mnóstwo osób, których oczekiwania zostały brutalnie skonfrontowane z rzeczywistością.

Z drugiej strony, w wywiadzie służy też znaczna grupa osób, ceniących sobie stabilizację, spokojną egzystencję, bezpieczeństwo zatrudnienia i okazyjne wyjazdy zagraniczne. Popularnością wśród nich cieszą się zwłaszcza kilkuletnie pobyty na placówkach położonych w przyjaznych, najlepiej ciepłych krajach. W wielu przypadkach bywa tak, że nie trzeba się tam specjalnie napracować, a można sporo zarobić. Pod względem finansowym jest to odpowiednik niektórych misji wojskowych, z tą różnicą, że zamiast piasku pustyni w zębach, funkcjonariusz wywiadu może zaznać piasku na plaży.

Możecie z nami porozmawiać za pośrednictwem:

Zapiszcie się też na wysyłany przez nas co tydzień newsletter. Zawiera on informacje o nowych artykułach oraz ekskluzywne i prawdziwe anegdoty ze świata wojska i służb mundurowych.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
rychu
rychu
2 miesięcy temu

niedługi czasu okres po zaaplikowaniu do AW odzywa sie telefon… smutny pan dzwoni i pyta o: wyksztalcenie, jezyki obce (poziom znajomosci np B2 czy C1), kategorie wojskowa, specjalizacje lekarzy ktorych odwiedziles w ostatnich latach (choroby leki czas leczenia), zazywanie narkotykow w przeszlosci, czestotliwosc spozywania alkoholu. Olaboga zadzwonimy do Pana.

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu

Świetny artykuł, mnóstwo ciekawych informacji przez co naprawdę dobrze się to czyta. A jak wygląda sytuacja w SKW? Tożsama jak w bratniej SWW, czy jednak są istotne różnice?

Szymon
Szymon
3 miesięcy temu
Reply to  Redakcja

Autor tego postu chyba nie wie o czym pisze. Bo trzeba odpowiedzieć na pytanie kto idzie z ABW do SKW i dlaczego? Kto – idzie najgorszy merytorycznie i mentalnie element. Dlaczego – bo nie byli w stanie uczciwą pracą wyrobić sobie pozycji, więc woleli po znajmości zmieniać służby w pogoni na stanowiskami i pieniędzmi, których w ABW by nigdy nie dostali. Tak więc – jest bardzo źle. Obowiązuje dogmat kumoterstwa bez względu na kompetencje. B. oficerowie ABW wynoszą dokumentacje niejawną, molestują podwładne, ustawiają zakupy z funduszy oraz wiele innych czynów, którymi winny zająć się prokuratury i sądy. Nie jest tak źle – tylko wybranym.

J-23
6 miesięcy temu

Napiszcie artykuł o spadach z ABW w SKW. To wyjdzie wam dzieło jak u Sołżenicyna. I do tego może jakieś zawiadomienie do tego…

TonySix
TonySix
7 miesięcy temu

Czy AW ma dwoje delegatury poza Warszawą?

Beniek Donkowski
8 miesięcy temu

Wydaje mi się ze jednak SWW ma więcej z Jamesa Bonda i zadań dla f-szy z kryptonimem 00, ale może to tylko niesłuszne domysły 😉
Mam tez takie niejasne przeczucie, nie wiem skąd mi się wzięło, że rekrutacja zaczyna się nieco wcześniej i każdego kandydata przy obecnym poziomie techniki można sprawdzać zanim „wyśle CV”. I te sprawdzenia, jak się domyślam, mogą obejmować różne aktywności.
Sprawdzający mogliby posuwać się nawet do tego stopnia aby takie sprawdzenia próbować ułatwiać podając rożnego rodzaju uspokajacze, czyli rożnego rodzaju psychotropy, także jeżeli ktoś z przyszłych rekrutów lubi sobie przyćpać od czasu do czasu to tez nie powinien się wahać długo – tego zakładam jest aż w nadmiarze 😜

J B
J B
9 miesięcy temu

Preferowany wiek do 35 lat. Wyszkolenie oficera to inwestycja, która ze zrozumiałych względów powinna się zwrócić… Pewnie bywają odstępstwa od tej reguły jeśli ktoś ma wyjątkowe doświadczenie, umiejętności i predyspozycje, ale raczej nie szukają kandydatów 45+. Czy Redakcja może to potwierdzić?

majki_rt
majki_rt
9 miesięcy temu

Dla osób ambitnych, z pewnym doswiadczeniem, wiedzą, chetnych do aktywnej pracy, a nie przesiadywania w biurze z kawą, opis tej rzeczywistości nie jest zachęcający. Czy wie ktos moze jaka jest szansa na prace dla AW w charakterze agenta za granicą (j. ang) i na czym mniej wiecej moglaby polegac uwzgledniajac polskie zapotrzebowanie?

Kometa
Kometa
9 miesięcy temu

Świetny tekst, bardzo praktyczny i rzeczowy. Interesuje mnie, czy AW i SWW to tylko funkcjonariusze (mam na myśli osoby w mundurze), czy możliwa jest również praca, a nie służba, czyli zatrudnienie jako pracownik cywilny?

Amanjob
Amanjob
1 rok temu

Niestety u nas zniszczono wywiad i kontrwywiad wojskowy. Zatrudniono tam cywili bez wiedzy wojskowej.
Brak szefów wojska polskiego.
W Izraelu największa i najsilniejsza oraz najbardziej znacząca służbą jest nie cywilny Mossad a Wywiad Wojskowy – Aman.
Od 20 min https://youtu.be/JqByZjhDL_8

Czy możecie przygotować artykuł o tym jak PiS doprowadził do tego że szefami służb wojskowych są przebierańcy w wojskowych mundurach?

Dzak
Dzak
10 miesięcy temu
Reply to  Redakcja

Brawo, dopwiedź rzczowa i w punkt

Dzak
Dzak
10 miesięcy temu
Reply to  Amanjob

Chyba tylko laik mogł napisać ostatnie zdanie

Bartek
Bartek
1 rok temu

Po przeczytaniu tego artykułu nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego jakakolwiek ambitna osoba miałaby zacząć pracę w wywiadzie. Jestem kompletnym laikiem w tym temacie, ale generalnie cały opis służby brzmi jak przechowalnia i doczekanie do emerytury. Pomijam już fakt upolitycznienia służb, który wraca co zmianę ekipy rządzącej. Jeśli ktoś miał doświadczenia z nowocześniejszych branż (np IT) i nie doczytał to może przeżyć niemały szok.

Abstrahując od tego tematu, chciałem pogratulować bardzo dobrych tekstów. Trafiłem tu niedawno ze strony Konflikty.pl i cały czas jestem pod wrażeniem merytoryki.

Back To Top